czterdzieści pięć

Udało się wreszcie!

Koniec zeszłego roku okazał się całkiem niedpodziewanie bardzo fajnym czasem związanym z osiągnięciem pewnego celu. Celu, na który pracowałem wiele lat i szczerze mówiąc łatwo nie było.

Otóż wydawnictwo Arcana, z którym kilka lat temu udało mi się kontakt nawiązać i podpisać kontrakt na wydanie moich, autorskich komiksów wypuściło na świat wreszcie pierwszy z zakontraktowanych tytułów. Mianowicie Kapitana Pixela. W zasadzie nie jest to taki zupełny debiut w języku obcym, bo coś tam, kiedyś już gdzieś publikowałem (wspominałem o tym tu) i przede wszystkim udało mi się mieć jakieś jednoplanszówki w jednym z chyba najstraszych komiksowych magazynów w Europie ale to taki zupełnie samodzielny i autorski debiut, którym jaram się niesamowicie :)

Kapitan Pixel to komiks, który lata temu stworzyłem na potrzeby magazynu .psd, i który przez kilka lat tam gościł. Jednak w pewnym momencie skończyły się te dobre czasy, w związku z czym zacząłem szukać nowego miejsca dla Kapitana i jego przygód. Udało się ulokować towarzystwo właśnie z Arcanie.

Pierwotnie przedstawiłem im jeden odcinek (zeszyt o objętości 24 stron) bo tyle materiału miałem plus zarys reszty scenariusza całej historii, którą planowałem na bodajże 10 takich zeszytów.




Tak wyglądała okładka numeru 1, i taka też weszła do finalnego wydania. Potem dorysowałem jeszcze dwa odcinki, które miały być oddzielnymi zeszytami, ale jak widzę po objętości weszły do wydania zbiorczego po prostu :) Przyznam szczerze, że jeszcze nie miałem w łapach Kapitana Pixela więc nie wiem, czy w środku są grafiki, które miały iść na okładki więc wrzucę sobie je, ot tak tutaj, chociaż na pewno gdzieś, kiedyś je prezentowałem. Numerek drugi miał wyglądać tak:




Bardzo serdecznie zachęcam do zamawiania sobie go gdzieś tam z daleka i chętnie usłyszę wszelkie za i przeciw :) Póki co, wiem, że można zamawiać go na stronie wydawcy, ale oni chyba nie uznają Europy w ogóle, więc nie wiem czy przyślą :(
Można za to bez większych przeszkód pociągnąć sobie na jakoweś sprytne mobilne urządzenie z:
Wowio, LegacyComics, comiXology (lub tu), GRAPHICLY.
Ponadto można sobie prevkę zobaczyć na Wowio.

Serdecznie zapraszam d;)




Z miejsca tego chciałbym również bardzo podziękować serwisom rodzimym, które destrzegły fakt wyjścia książki i poinformowały o tym na łamach swych (Alei Komiksu, IndependentComics.pl i Kolorowym Zeszytom).

I chyba na dzisiaj tyle d;)
pozdrawiam
eM

czterdzieści cztery

...i tak dobrnęliśmy do świąt kolejnych. I to nie byle jakich, bo Gwiazdka to chyba fajny czas, bo prezenty, bo je się dużo, bo poleniuchować można tylko ten śnieg co w oczy pruszy, no i w krótkich gaciach po dworze strach latać. Ale narzekać ni ma co i tak w tym roku, więc...
Wszystkiego czego potrzeba a nawet więcej życzę wszystkim!

ode siebie:


i od SmartLogo całego również.

Bawcie się dobrze, i coby tyłek Mikołaja kominów Wam nie pozatykał!
eM

czterdzieści trzy

Jako, że niebawem wszelkie strachy wybiegną na ulicę polować na cukierki i inne niezdrowe rzeczy, które w rezultacie mają skracać życie ;) nie pozostaje mi nic innego jak życzyć, aby Halloween, jak co roku dostarczało mocnych wrażeń.


Zatem, wszystkiego co najgorsze ;)
eM

czterdzieści dwa

Blog znów kurz zbiera...
Wiem, wiem wstyd straszny, ale co zrobić :(

Na usprawiedliwienie napiszę tylko, że roboty od ciężkiego groma, nie wiadomo w co łapy wsadzić więc o pisaniu się nie myśli za bardzo. Niestety.

Żeby nie było, że nic w ogóle, i mogiła to dzisiaj troszkę ruchomych obrazków. A mianowicie:




był jeszcze trzeci, z siąsiadem, ale za cholerę go znaleźć nie mogę. Jakby komuś życzliwemu się gdzieś w sieci w oko rzucił, to byłbym niezwykle wdzięczny, bo sam go nawet nie widziałem ;)

Kolejne odsłony niebawem, bo jakoś ta opcja z rysunkowymi ludkami chyba klientowi do gustu przypadła, i wiem już, że kolejne reklamy całkiem, całkiem blisko :)

Oglądajcie, bo goście od animacji zrobili naprawdę wielką robotę ;)

eM

czterdzieści jeden

Cisza w eterze bo wakacje to mimo wszystko dość gorący okres, w którym trzeba nadrobić pewne zaległości (głównie finansowe). Dłubie się więc nad kartką, nad skanerem, nad Photoshopem, nad Indesignem, jeździ, załatwia i szlag człowieka trafia. Miejmy nadzieję, że niebawem też będzie można wreszcie poleżeć przed telewizorem chociażby troszkę :)

Tymczasem kolejne odsłony getinbankowych promocji z kolejnych miesięcy:




i jeszcze coś tam śmigało, ale YouTube chyba nie odnotował, albo ja szukać nie umiem :)
Generalnie za bazgroły końcowe odpowiada niżej podpisany, a reklama całościowo pochodzi od DDB a ja tam dzięki uprzejmości Horton-Stephens.

______

Mimo, że czasu brak, to ostatnio się udało jednak coś zrobić nie patrząc na cyferki na koncie i zawisło tutaj. Thorgal jednak ma w sobie to coś, że można za darmo :)
Co przypomniało mi kilka innych rysunków robionych tylko i wyłącznie dla radochy malowania.
I tak:
to z internetowych rzeczy,




Na dzisiaj tyle.
Wpadajcie czasem ;)

eM
d;)